• Wpisów:414
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 00:51
  • Licznik odwiedzin:32 592 / 2467 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mimo tego co dzieje się wokół wciąż jestem sama. Oni wszyscy są gdzieś w pobliżu kiedy jest zabawa. Kiedy coś gdzieś potrzeba... A później?
Egoizm.
Rozumiem wszystko.. problemy. Każdy je ma.. wyobraźcie sobie, że ja też.
Tylko wydaje mi się, że jeśli ja jestem dla was kiedy potrzebujecie, to wy możecie być dla mnie też momentami.
  • awatar Pearlita: Niestety rzadko udaje się spotkać osobę, która nie będzie z nami tylko dla własnej korzyści.
  • awatar .paulina: każdy potrzebuje wsparcia od innych. to bardzo ważne. zapraszam do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Minęło już tyle czasu.. już powoli wracam do normalności.. ale nie.. nic kurwa nie jest normalnie! Wszystko po raz kolejny pieprzy się w moim życiu w takim tempie, że kompletnie za tym nie wyrabiam.
W ostatnim czasie wiele wydarzyło się w moim życiu.. rzeczy które dały mi ogromną lekcję.. ale także odebrały coś. Nie dostrzegałam tego.. ale teraz już widzę wyraźnie. Tak naprawdę nie znaczę nic. Mam ochotę wykrzyczeć tym wszystkim pizdom co przeszłam.. co przeżywałam przez ten cały czas..
Ale to ma jakikolwiek sens? W końcu nie znaczę nic..
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Będzie dobrze!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziwne rzeczy się dzieją..
 

 
To zabawne, kiedy w głupi sposób poznajesz osobę nie wiedząc jak wygląda.. i kim naprawdę jest.. poznając ją tylko przez pryzmat opisanej historii jego życia i spostrzeżeń na temat twojego.
To zabawne, że zaczynając znajomość w naprawdę idiotyczny sposób nagle przeciąga się ona.. i przeciąga.. piszecie już kilka godzin.. znacie większość swoich sekretów. Już pewnie nigdy się ze sobą nie spotkacie, nigdy nie będziecie mieli kontaktu.. Ale przez te kilka godzin jesteście najbliższymi przyjaciółmi. Przez ten czasz łączy was taka intymna więź. To coś dziwnego, ale w pewnym stopniu pięknego..
Może to tak miało być.. niespodziewana osoba zjawia się w Twoim życiu na kilka godzin.. wiele wprowadza do Twojego życia i znika.. może o to chodziło..
A może kiedyś niespodziewanie się jeszcze spotkamy..
Mam nadzieję, że przez długi czas Cię nie zapomnę.
 

 
Dużo się zmieniło, dużo się zmienia..
Ostatnio żyję na 200% robię wszystko co mogę, aby nie stać w miejscu..
W momencie jakim jestem teraz w życiu, dostrzega się to, że nie ma się czego bać, nie ma czego żałować.. dopóki nie krzywdzi się innych i nie traci się szacunku do samego siebie, można naprawdę WSZYSTKO.
Jednak.. dalej są jakieś niespełnione marzenia, potrzeby, na które sami nie możemy wpłynąć..
Ja przy tych malutkich marzeniach mam jedną ogromną potrzebę. Chciałabym się w końcu zakochać. ZAKOCHAĆ, nie być z kimś! Zakochać w taki sposób, żeby ta druga osoba tak samo jak ja fiksował z tej miłości.. Potrzebuję takiej otwartej miłości.. która wybacza, dla której nie ma rzeczy niestosownych.. gdzie można wiele, nie zatracając się w czymś sprawiającym ból. Potrzebuję takiej prawdziwej bliskości..
Tej której szukałam w ramionach wielu.. szukałam w wielu pocałunkach.. Nie znalazłam.
Może jeszcze nie zasłużyłam?
Ale czym mogę sobie zasłużyć?
Czy te wszystkie cierpienia w życiu, które zgotował mi los nie są żadną.. hmm.. przepustką do szczęścia?
I tak największe marzenie od lat : BYĆ SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM!
 

 

.

Nie boję się, jeszcze się nie boję.. nachodzą mnie oczywiście ciężkie momenty, ale wciąż nie dociera do mnie kompletnie to co się dzieje.. może to i dobrze.
Nie wszystko poszło po mojej myśli.. nie wszystkie postawione sobie zadania udało mi się wypełnić.. jednak zrobiłam co mogłam.. załatwiłam co się dało. Pożegnałam się z kim mogłam.. kto chciał. Posprzątałam.
Aż sama się dziwię, że tak się trzymam.. to dobrze, łatwiej bliskim... ale to naprawdę dziwne.
Nie boję się tego co ma nastąpić.. boję się raczej tego co będzie później.
Boję się nie pamiętać pewnych rzeczy.. boję się, że coś będzie nie tak.
Nie wiem czy powinnam tutaj teraz pisać takie rzeczy.. obawiam się, że może to trafić do niewłaściwej osoby.. ale cóż, nie mam nic do stracenia.. a prędzej czy później i tak wszyscy się dowiedzą.

Ostatnio uświadomiłam sobie, że przeżyłam wiele cudownych chwil w swoim życiu i niczego nie żałuję. Miałam naprawdę wspaniałe życie.
 

 
Jest taki ciężki moment w życiu, który ciężko opisać osobie, która go nie doświadczyła.. Kiedy do tego wszystkiego dochodzą kolejne problemy, powoli tracisz siłę na walkę. Kiedy ktoś chce czerpać z twojego nieszczęścia.. Kiedy ktoś bliski zachowuje się zbyt egoistycznie.. Kiedy tak naprawdę nie wiesz co dalej.
Jedyne czego teraz chcesz to płakać, ryczeć, położyć się i ryczeć.. Kiedy po chwili zatrzymania, chwili odpoczynku od tego wszystkiego musisz wrócić.. i zająć się tym całym syfem. Kiedy zazdrościsz tym których jedynym problemem jest to co dziś zjedzą na kolację..

Nigdy nie pomyślałabym, że moje życie potoczy się w ten sposób. Nigdy.
  • awatar Gdzie jesteś ? Tęsknie .: Ja też ... Nie myślałam że, nie będzie mi się chciało żyć, że kiedyś użyję żyletki by się ukarać , że nie będę umiała wymusić uśmiechu , że nie będę mogła przestać płakać i takie inne tam ...
  • awatar Ten Świat Umiera: Ja też... nigdy nie myślałam, że tak to będzie wyglądać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Trochę się zmieniłam, może trochę więcej przeklinam, trochę więcej piję i zaczęłam palić.. Mniej płaczę. Ale wciąż jestem tą samą małą dziewczynką, która potrzebuje żeby ktoś ją przytulił kiedy jest źle. A jest coraz gorzej.
Trochę tęsknię za starym przyjacielem, mimo wszystkiego co było.
  • awatar jeden jeden: nie zostawia się przyjaciół, nawet jeśli zdarzył im się upadek...
  • awatar Gość: to miłe:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziwny dzień, tydzień, miesiąc.. Dziwne życie.
Ale już niedługo.. odpoczynek.
Później trzeba wziąć się w garść i załatwić wszystkie sprawy przed Tym co mnie czeka.
Dawno moje serce nie biło jak dziś.. Okropny moment, nigdy więcej.
  • awatar Obojętnie.: @gość: Powiedz mi kim jesteś.. to zaczyna być przerażające.. Czekam na odpowiedź.
  • awatar Obojętnie.: @gość: kim jesteś?
  • awatar Gość: to dokładnie tak jak ja... straszne, makabryczne uczucie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Właśnie oglądam serial, który kiedyś mi poleciłeś i wspomnienia wracają.. choć nie spodziewałam się tego.
Wiele zmieniło się w ciągu ostatnich miesięcy, roku, dwóch.
Ale wiesz co? Wciąż Cię kocham głupku!Zawsze będę miała do Ciebie jakiś sentyment, w końcu pierwsza miłość, pierwszy chłopak, pierwszy pocałunek.
Momentami za Tobą tęsknię, za tą całą pokręconą przyjaźnią.. Szkoda, że tyle lat znajomości poszło się jebać.. Mam tylko nadzieję, że to wszystko kiedyś się naprawi.
  • awatar PozytywnaaaJulkaaa: Ja ostatnio straciłam przyjaciela.. Wiem co czujesz. Każdy drobiazg przypomina o nim, piosenka,z która przed miesiącami szliscie razem przez osiedla. To boli.. Ludzie czasami opuszczają nas a nie wiedzą że to boli..,, Nie Cierp! Otrzyj łzy i idź dalej." mogłabym tak ci napisać ale wiem ze nie jest to łatwe ale jesteśmy silne i damy rade :) Powodzenia. Zapraszam do siebie http://angeljulka.pinger.pl/ :) Dopiero zaczynam i będę wdzięczna jeżeli zostawisz pod wpisem komentarz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Coraz rzadziej tu zaglądam. Niee, nie dlatego, że mam tak mało czasu.. może jest go mniej, ale na wystukanie tutaj kilku zdań zawsze znalazłam chociaż chwilę.
Dzieje się tak, ponieważ, to co kiedyś wylewałam z siebie tutaj, dziś śmiało mogę powiedzieć komuś. Jestem za to ogromnie wdzięczna i cieszy mnie to baardzo!
Ostatnio sporo się działo, spotkania, kłótnie, zgody, rozstania, trudne rozmowy.
Zawiodłam się na kimś.. kogo uważałam za inną osobę. To przykre. Mimo wszystko głupio mi za moją naiwność.. ale to wszystko dało mi pewną lekcję: Uważaj komu ufasz.
Aa jednak.. ogarnął mnie jakiś zastój.
Potrzebuję jakiegoś pierdolnięcia w moim życiu, żeby w końcu poszło dalej, żebym w końcu ruszyła dupsko i coś zrobiła!
Powoli tracę do siebie szacunek. Żyję wśród ludzi.. może inaczej, otaczam się ludźmi, którzy starają się mnie nauczyć życia jako TYCH LEPSZYCH, tych mądrzejszych, ładniejszych, bla bla bla. Ja wcale nie czuję się lepsza.
 

 
Wiem i nie wiem czego chcę. Jestem trochę jak Ona. Chcę zapominać przeszłość, ale wracam do niej po czasie i tęsknię. Już nie kocham. Przestałam czuć. Staram się naprawiać. Jestem besztana przez życie. Nie jest łatwo. Czekam na lepsze jutro.
 

 
Niby mój dzień, niby fajnie, miło, ludzie milsi niż zazwyczaj.. ale jednak czuję, że mało mnie w tym wszystkim.. Nie tak chciałam spędzić ten dzień.. w zasadzie to chciałam, ale nie czuję się tak jak myślałam, że będę.
Czuję, że 'zgubiłam gdzieś szacunek do siebie samej'. Mogę wszystko. To przerażające.. To co teraz robię, co mówię, gdzie bywam.. to mnie psuje. Chciałam zasmakować wszystkiego, chciałam próbować i nie ograniczać się.. ale to nie jest najlepsze
Chciałabym odzyskać ten szacunek..


Nie chce mi się już nic mówić.
Zdrowia i szczęścia.. życzę sobie sama.
 

 
Tęsknię za Tobą, wiesz? Dziwne? Być może.. właściwie nie poznaliśmy się nie wiadomo jak dobrze, a jednak.. jakieś zmiany wprowadziłeś w moim życiu.
Jesteś strasznym egoistą.. tak mogę to stwierdzić.. Egoistą i rozpieszczonym bachorem, który sam nie wie czego tak naprawdę chce. Chciałby się wciąż bawić bez konsekwencji, chciałby, żeby to ludzie potrzebowali jego, a on łaskawie pojawiał się kiedy mu się akurat zachce. I co Ty robisz z nami, dziewczynami? Mącisz nam w głowach, a później myślisz, że będziemy się za Tobą uganiać? Wolne żarty.. może inne taak, ale na pewno nie ja.
I mam nadzieję, że ta Twojaa, wykorzysta Cię i zrani jeszcze nie raz..
Poznałeś kolejną? Ohh jak miło. Powinnam być kurewsko zazdrosna? Może odrobinę byłam.. ale nie zasługujesz na moje nerwy, wybacz kochany.
Oczywiście, że żałuję, że wyszło jak wyszło.. i ta głupia sprawa doprowadziła do takiej sytuacji.. może dobrze, że ta wyszło.. Jednak gdyby nie to, moglibyśmy być choć przez moment szczęśliwi, moglibyśmy przeżyć coś niesamowitego. Teraz jest już za późno.. i nawet nie mam już do nikogo żalu, jest mi tylko przykro.
Ciekawe czy się odezwiesz.. w końcu niedługo moje urodziny.. i czy Ona się odezwie.. ciekawe.
 

 
Moje życie ostatnio, to taki.. ciągły bieg. Wciąż gonię za czymś.. sama nawet nie wiem za czym.
To jest fakt.. że ogromny wpływ na nas wywiera dom. Dom, rodzina, wychowanie, atmosfera. Kiedy przez całe swoje życie słowo 'Kocham' słyszymy od wielkiego święta, ciężko później to właśnie magiczne słowo włączyć do relacji z inną osobą.
Rodzice nie zawsze robią, to co dla nas najlepsze.. Chcą pokazać mi, że życie nie należy wyłącznie do przyjemności.. są problemy, ale ja mam poczuć jakie życie może być okropne. Mam zbyt mało własnych problemów, dlatego oni odnajdują mi kolejne, z byle głupstw robią problem. Dziękuję.
Zaczynam doceniać otwartość ludzi.. uczę się jej powoli i uczę odróżniać prawdziwą od fałszywej.
Miło czasami usłyszeć, że komuś się odpowiada, że ma się w sobie coś...że.. Buduje to moją już bardzo naruszoną samoocenę. Chociaż, co się ze mną dzieje.. jeszcze kilka spotkań i zrobię coś, czego naprawdę będę żałować.
Poznaję miejsca, poznaję ludzi, poznaję uczucia, poznaję stany.
Taak, mieliście rację. Jestem odważna. Cholernie odważna.. W tej chwili jest naprawdę niewiele rzeczy których nie mogłabym zrobić.. Tylko, że niektórzy nie potrafią tego znieść.. niektórym to nie odpowiada, szkoda. Innych to kręci.
 

 
Boję się.
Boję się, że w końcu nie wytrzymam i wykrzyczę komuś w twarz całą prawdę. Prawdę o mnie.
Powiem oo tym jak mi ciężko, jak nie daję sobie rady. Jak wszystkie problemy nagle zwaliły mi się na głowę. O tym jaka czuję się samotna i jak te wszystkie sprzeczki odbiły się na mojej psychice. Jak cierpię z powodu braku bliskości. O tym, że spasłam się jak świnia, boo nie potrafiąc znaleźć sensu uciekałam w obżarstwo. Jak nie potrafię wytrzymać atmosfery panującej w domu dłużej niż dwa dni. Że nie wiem co poradzić na to co ludzie myślą, mówią, robią, że nie rozumiem bezpodstawnej nienawiści. O tym, że coraz ciężej przychodzi mi nauka.. i po prostu nie radzę sobie z tym wszystkim. Aaa.. i jeszcze o tym, że czuję się coraz gorzej, z dnia na dzień.. odpycham od siebie tę myśl, ale to nie wróży mi nic dobrego, nie w mojej sytuacji.

Muszę odpocząć.
 

 
Kolejna dziwna akcja.. będzie co wspominać? Pewnie taak.. ale akcja dziwna.
Dziwny dzień.
Miło słyszeć od kogoś od kogo nie spodziewałoby się takich słów, że jest się bliską ideału.. jednak to okropne, że można mieć kogoś.. a do kogoś innego nie ma się żadnych praw.
Gdyby nie przerażająca akcja z p. pewnie zrobiłabym kolejnych kilka rzeczy, których na pewno bym żałowała.. długo.. Z jednej strony nie jestem dumna z tego co się stało, alee może to jakiś znak? Może coś, ktoś gdzieś taam chciał mnie tym przestrzec tym przed jakimś ogromnym błędem?
Ale popełnię go jeszcze.. już teraz wiem o tym.. bo potrzebuję bliskości. Egoistyczne. Jaak cała ja.
Jestem straszną egoistką! Teraz jest mi źle, że ten z którego szydziłam, który tak naprawdę był na każde moje pstryknięcie palcami znalazł sobie inny obiekt uwielbienia. Choć wiem, że jakbym chciała, to zamieszałabym tak, że wszystko wróciłoby do tej dawnej 'normy'.. Wtedyy coś by się powtórzyło.. ale może lepiej nie.
Ja chciałabym po prostu być przez kogoś zauważona, przez kogoś kto naprawdę mnie doceni.. właściwie, KURWA! Chcę być przez Niego zauważona.. Mogłabym mieć wielu.. ale nie tych, których ja bym chciała..
Popierdolone życie.
 

 
Bo jaa.. w pewnym momencie stanęłam w miejscu.. Zgubiłam swoje szczęście, zgubiłam swój cel. Zgubiłam siebie.
Bo jaki to wszystko ma sens kiedy życie przeżywasz w samotności?
Odrzucenie jest jedną z dotkliwszych krzywd.. Może to nie odrzucenie? Może sama doprowadziłam do tego jak jest? Tylko za cholerę nie potrafię tego zmienić.
Umieram? Być może, alee tak właśnie się czuję.
Chciałabym żeby ktoś mnie przytulił, alee nie chcę nikogo o to prosić.
Chciałabym żebyś ze mną normalnie rozmawiał.. ta sprawa pozwoliła mi parę spraw zrozumieć.
Chciałabym poczuć się przez moment dla kogoś ważna.
Chciałabym móc się nie przejmować.
Chciałabym załagodzić te wszystkie niepotrzebne sprzeczki..
Chciałabym po prostu żyć w zgodzie ze swoim sumieniem i być szczęśliwa, cholernie szczęśliwa.
 

 
Potrzebuję żeby ktoś skopał mi dupsko i powiedział kilka szczerych słów. POTRZEBUJĘ konkretnego UPADKU, żeby w końcu coś zrobić ze swoim życiem! Znowu zrobiło się OBOJĘTNIE. Mam problemy, wciąż mam problemy, których nie mogę rozwiązać.. a dochodzą nowe. Nie widzę żadnej perspektywy, a wszystkie marzenia są jedynie marzeniami. Ja po prostu nie potrafię już nic sama zrobić. A powinnam. Powinnam podnieść głowę i pokazać tym pizdom na co mnie stać!
Dlaczego nic do mnie nie przemawia? Kłótnie, choroby, śmierć, rozstania, rozczarowania, zawalenie tego, czego trzymałam się z całych sił. To wszystko jest dla mnie obojętne! Trafia do mnie, ale tylko na moment. Później żyję sobie dalej nie czując nic..
Przytłacza mnie to wszystko. Szczególnie to, że wciąż chcę polegać na innych. W końcu to moje życie! Ale coraz ciężej coś w nim zmieniać.. I ta myśl, że zostało mi coraz mniej czasu.. kiedyś była motywująca, już nie jest.
 

 
Prawda zawsze wyjdzie na jaw.. szkoda tylko, że w takich okolicznościach, chociaż, może to i dobrze.
Ciekawe doznanie, kiedy bardziej ufa się komuś kogo zna się kilka tygodni, niż osobie którą znamy całe życie..
Ale szanuję tych szczerych..
Dobrze, że tak się to skończyło i oby ta sprawa już nie wracała. Chociaż osoba, która to wszystko zaczęła osiągnęła swój cel. Sama zdecydowałam, że jednak nie chcę się w to pakować, ale gdyby nie to wszystko.. może inaczej by się potoczyło. Nie wiem.
Oby tylko teraz było dobrze!
Muszę znowu dać z siebie wszystko i pokazać tym pizdom, że sama też potrafię!
Tylko ta pechowa 16...
Ale UŚMIECH! Od dziś ŻYJĘ! Robię w końcu coś ze swoim życiem.
 

 
Kompletny chaos. Kiedy stajesz pomiędzy dwoma stronami i nagle wszystkie ataki skierowane są przeciwko tobie.. choć Ty nic nie zrobiłaś. W pewnym momencie zaczynasz gubić prawdę i nie znasz jej już. Sama nie wiesz czy chcesz ją znać.. jeśli tak, to wyłącznie dla czystego sumienia. Boo kiedy sądzisz już 'Aaa, koniec tej durnej sprawy, już mogę sobie spokojnie żyć z dala od tych ludzi', wychodzą na jaw kolejne fakty i.. kolejne ataki, a ty nie potrafisz biernie ich przyjmować.
Aaaż sama jestem ciekawa, co jest prawdą. Kto miał rację, a kto okazał się obłudnym kłamcą. Dziwna walka, pomiędzy kimś kogo znasz od dawna, jednak nie ufasz mu do końca, a kimś kogo ledwo poznałaś, ale ufasz mu jak cholera.
Już mi chyba przeszło. Zeszły emocje. Czuje, że to spotkanie będzie zwyczajnym pożegnaniem. Może tak lepiej..
  • awatar Obojętnie.: @Mega: Kim jesteś?
  • awatar UnderNeverSky: Myślę że czasami lepiej jest pożegnać się z pewnymi osobami które już nic dobrego nie wnoszą do naszego życia.Nawet jeśli bardzo nam na tych znajomościach zależy.Trzymaj się :)
  • awatar Gość: z kim się żegnasz?? z tym, komu ufasz, czy komu nie do końca ufasz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wbrew pozorom jestem odważna.. bardzo odważna. Właściwie aktualnie jest naprawdę niewiele rzeczy których nie mogłabym zrobić.. To nie zawsze jednak daje mi szczęście. Przynajmniej pozwala poznać pewne prawdy..
Są ludzie, którzy mimo wszystko będą, mimo że widzieli Cię w różnych sytuacjach, stanach, słyszeli różne słowa z twoich ust.. a mimo wszystko cię szanują i wciąż są.
Są też tacy.. dla których możesz starać się jak cholera, poświęcić wszystko.. ale dla nich to będzie i tak nieistotne.
To boli. Ciężko pogodzić się z taką prawdą, bardzo ciężko.
 

 
Ty pierdolony egoisto!
Nie mam zielonego pojęcia na czym stoję, a Ty jesteś coraz bardziej obojętny..
Zemściłam się troszeczkę, tak w głębi siebie.. Chociaaż nie wiem czy to było dobre posunięcie.. Z mojej strony bez większych emocji.. ale z drugiej.. zobaczymy.
Powinnam milczeć, czekać litościwie aż się odezwiesz.. ale tak nie potrafię.
Jeszcze kurwa zjawiasz się znikąd i boom! jesteś, gadasz, masz sprawę, ale mimo wszystko..
Namieszałeś mi w głowie.
Nie wiem co dalej.

Dziwny dziś dzień. Zastanawia mnie.. dlaczego miałabym być 'dziewczyną z którą każdy chłopak chciał być' i w czym jestem lepsza od innych.. i nie wiem.